poniedziałek, 18 lipca 2011

Wielka Wojna Antycellulitowa - pierwsza krew

Dziś chciałam się podzielić moimi pierwszymi spostrzeżeniami na temat zakupionych przeze mnie kosmetyków Madara do walki z cellulitem. Początek znajomości z marką niestety nie był przyjemny.

Wieczorem, w dniu, w którym dotarły do mnie kosmetyki, pełna zapału udałam się z kosmetykami do łazienki aby dokonać pierwszej aplikacji. Producent zaleca najpierw wtarcie kremu w miejsca dotknięte cellulitem, a potem, po wchłonięciu kremu, wtarcie olejku, wykonując przy tym masaż. Aby postąpić zgodnie z instrukcją, sięgnęłam po krem. Naciskam pompkę i... nic. Zaczęłam naciskać wielokrotnie, myśląc, że może kosmetyk jeszcze nie dotarł do górnej części pompki, ale dalej nic się nie działo.

Niestety wszystko wyglądało na to, że pompka jest zepsuta. Pozostało mi tylko "rozebrać" pompkę i dostać się do kosmetyku inną drogą. Pompkę rozkręciłam, ale dostanie się do kremu nadal nie jest łatwe, otwór jest bardzo mały, a opakowanie twarde, więc ciężko coś wycisnąć. Na razie jakoś sobie radzę,  ale pewnie skończy się na rozcięciu opakowania w poprzek.

Przyznam, że incydent z pompką bardzo mnie wkurzył. Nie dość, że krem jest dość drogi, to jeszcze ciężko się do niego dostać. W końcu płacąc słono za kosmetyk oczekujemy jakiejś jakości, włącznie z jakością opakowania. Miałyście kiedyś podobną sytuację?

Na szczęście z olejkiem już nie miałam podobnych problemów. Aplikacja olejku jest bardzo przyjemna, zwłaszcza gdy masażem zajmuje się mój mąż :).

6 komentarzy:

  1. Ja nie wierzę w takie kremy. ^^ Jednak ruch, dieta i woda pomagają na takie "schorzenia".

    OdpowiedzUsuń
  2. SK - masz rację, te trzy czynniki które wymieniłaś znacząco wpływają na callulit (lub jego brak). Jednak obecnie ani dieta ani ruch nie wchodzą u mnie w rachubę (kiedyś napiszę o tym więcej), więc pozostaje mi woda i testowanie takich kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Otagowałam Cię :) Zapraszam:
    http://kotwilka.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na spostrzeżenia odnośnie efektów...a drogi taki zestaw?

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kotwilka - dziekuę za otagowanie
    AgathaRueDeLaPrada - krem 99pln, olejek 79pln, moim zdaniem drogie, ale mam nadzieję na pozytywne efekty

    OdpowiedzUsuń
  6. http://czarodzielnica.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html
    Otagowałam Cię :)

    Zgadzam się z SK :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...