poniedziałek, 4 czerwca 2012

Organique - Rozgrzewający krem do stóp


Rozgrzewający krem do stóp firmy Organique wpadł w moje ręce w wyniku rozdania, w którym brałam udział. Sama raczej bym go nie kupiła, gdyż nie mam problemu z marznącymi stopami. Mimo to bardzo się ucieszyłam z tej wygranej i z tego, że będę mogła go przetestować. Niestety oprócz dwóch testów, które przeprowadziłam, ze zamierzam go używać. Jego działanie wręcz mnie przeraziło. Dlaczego? To dłuższa historia... znajdziecie ją w recenzji poniżej.






ProducentOrganique
ProduktRozgrzewający krem do stóp z pomarańczą, cynamonem i chilli
Cena: 35,55 PLN
Pojemność: 200 ml
Cena / 10 ml:1,77 PLN


Składaqua, stearic acid, ethylhexl cocate talc, cetearyl alcohol, ceteareth-20, glycerin, glycine soja (soy-bean) protein, oxido reductases, cinnamonum cassia bark, capsicum annum fruit powder, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, triethanolamine, benzyl nicotinate, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone, parfum, coumarin, cinnamyl alcohol, citronellol, benzyl benzonate, geraniol, eugenol, cinnamal, citral, linalool, limonene

Opis producenta:  Rozgrzewający krem do stóp na bazie cynamonu oraz ekstraktu z papryczki chilli doskonale nawilża i pielęgnuje skórę stóp.
Dodatek protein sojowych odżywia, regeneruje i uelastycznia skórę, zapobiegając jej pękaniu.
Kompleks  REGU-AGE pobudza mikrokrążenie w skórze, działa przeciwzapalnie.

Moja opinia

Był mroźny zimowy wieczór. Ja byłam jeszcze w stanie błogosławionym i tak się złożyło, ze siedziałam sama w domu. Ponieważ miałam całą łazienkę dla siebie, ba, nawet całe mieszkanie dla siebie, postanowiłam się zrelaksować urządzając sobie mini wieczór spa. Wzięłam więc kąpiel z pianą, nałożyłam na twarz maseczkę, a potem stwierdziłam, że moim stopom też coś się należy. Postanowiłam wypróbować Rozgrzewający krem do stóp firmy Organique. Opakowanie tego kremu - piękny szklany słoiczek, wręcz idealnie wpisywało się w klimat SPA. W dodatku wspaniały, smakowity, korzenno-cynamonowy zapach kremu zachęcał do aplikacji.
Wsmarowując krem w stopy miałam wrażenie, że biorę udział w aromaterapii. Czułam się wspaniale zrelaksowana, upojona pięknym zapachem. Rozsiadłam się wygodnie w fotelu, wyłożyłam nogi na pobliską pufę i rozpoczęłam oglądanie mojego ulubionego serialu. Nagle poczułam dziwne mrowienie i pieczenie stóp.  Stwierdziłam, że to zapewne to rozgrzewające działanie, lecz gdy zerknęłam na stopy, byłam przerażona. Były całe czerwone! Ostatni raz widziałam takie stopy dzień przed rozdaniem świadectw maturalnych, gdy jedna z moich koleżanek spaliła sobie stopy nad jeziorem. Po świadectwo maturalne szła w czarnych rajstopach spod których prześwitywała czerwień. Wracając do tematu, moje czerwone stopy bardzo mnie przeraziły. Postanowiłam jednak chwilę odczekać, może to działanie kremu i zaraz wszystko przejdzie. Niestety, po 5 minutach stopy były jeszcze bardziej czerwone i jeszcze bardziej piekły. Czym prędzej pobiegłam do łazienki zmyć ten krem ze stóp. Po zmyciu pieczenie zelżało, a po około 5 minutach kolor stóp powrócił do normy.
Od tamtej pory nie odważyłam się ponownie użyć tego kremu, aż do wczoraj. Postanowiłam wypróbować go jeszcze raz, aby sprawdzić czy dalej moja skóra tak reaguje na ten krem. Niestety okazało się, że nic się nie zmieniło. Na dowód załączam niezbyt romantyczne zdjęcie mojej stopy 15 minut po posmarowaniu kremem.

Podsumowując, opakowanie cudne, zapach zniewalający, ale działanie zdecydowanie nie dla mnie. Może jestem uczulona na jakiś składnik? A może czerwone stopy to efekt zamierzony? W każdym razie, ja dziękuję za takie atrakcje. Jedno jest pewne, krem zdecydowanie rozgrzewa, bo gdy zobaczyłam moje czerwone stopy, to zrobiło mi się naprawdę gorąco.

Jeżeli ktoś planuje zakup tego kremu, bo lubi takie rozgrzewające kosmetyki, proponuję najpierw zrobić test na niewielkim odcinku skóry i zobaczyć jaka będzie reakcja. Ponadto po aplikacji kremu należy bardzo dokładnie umyć ręce, aby przypadkowo krem nie dostał się do oczu, gdyż może to mieć bardzo niemiłe konsekwencje.

Poza tym, patrząc na skład tego produktu, nie jestem pewna czy jest on kosmetykiem naturalnym albo organicznym. Wydaje mi się, że firma Organique organiczna jest tylko z nazwy... ale jeśli się mylę to bardzo proszę, niech mnie ktoś oświeci.


Moja ocena: 3/10

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Hmm... przyznam, że nie przyszło mi to do głowy. Myślisz, że powinnam?

      Usuń
  2. Niestety czasami składniki takie jak cynamon czy chili mogą działać drażniąco mimo że są naturalne. Szkoda, mi wiecznie marzną stopy i ten krem narobił mi nadziei na miłe ciepełko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ja właśnie należę do tych wrażliwców... :(

      Usuń
  3. koniecznie musze zadbac o swoje stopy
    obserwuje i bedzie mi milo jak rowniez dolaczysz do mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Może wypróbuję. Wrażliwcem nie jestem, a na moje marznące nawet latem stopy nie mam sposobu

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...